Genowefa Drożdż-Kęska
Z dziejów rodu Żuk-Skarszewskich herbu Nałęcz w Przyszowej
Herb Nałęcz
Herb Nałęcz, którym pieczętował się ród rycerski Nałęczów, znany był w Wielkopolsce już w XIII wieku. Od roku 1413 występuje także na Litwie. Z tej to właśnie gałęzi wywodzi się ród Żuk-Skarszewskich, pieczętujący się herbem Nałęcz. Powstaje więc pytanie - skąd w Przyszowej znalazła się gałąź tego rodu, której przedstawiciele przez kilka wieków tu właśnie, gospodarzyli i pracowali dla dobra kraju i w różnych okresach historii Rzeczypospolitej walczyli o wolność ojczyzny - z różnymi jej najeźdźcami, zaś w okresie pokoju pracowali nad podniesieniem kultury i dobrobytu ludu wiejskiego, jaki ich otaczał.
O tym, że tak istotnie było możemy przekonać się, zaglądając do książek, w których znajdują się opisy Przyszowej. Wystarczy zerknąć do "Wielkiego Słownika Królestwa Polskiego", gdzie czytamy: ...miejscowy dziedzic Żuk Skarszewski pisze iż "włościanie tutejsi trzeźwi, pracowici i oszczędni, siedzą na swej ojcowiźnie z dziada pradziada, obok uprawy roli zajmują się chowem inwentarza i wypasem wołów, czemu sprzyja dostatek łąk i pastwisk oraz bliskie jarmarki w Nowym Sączu, Limanowej i Tymbarku". Czy można wyobrazić sobie lepsze świadectwo spisane przez dziedzica o wieśniakach żyjących w obrębie jego majętności?

O patriotyźmie i serdecznym podejściu Żuk-Skarszewskich do ludu wiejskiego - prostego, a szczerego - można wiele dowiedzieć się nie tylko z informacji umieszczonych w różnych książkach czy drukach ulotnych, lecz także z rozmów ze starszymi mieszkańcami Przyszowej, którzy pamiętają jeszcze lata przedwojenne, szczególnie zaś okres okupacji, co zostało częściowo opisane w 11 numerze "Almanachu Ziemi Limanowskiej", w artykule "Żuk-Skarszewscy z Przyszowej".

Warto więc prześledzić dzieje tego rodu w niniejszym artykule - chociaż da się to zrobić jedynie bardzo fragmentarycznie, gdyż brak jest wielu ogniw w łańcuchu pokoleń. Miejmy nadzieję, że znajdzie się historyk, który przebada dzieje rodu Żuk-Skarszewskich i dokładnie je opisze, gdyż jest tam wiele postaci ciekawych i godnych naśladowania. Na razie zaś odnotujmy to, co udało się nam zebrać dotychczas.

Protoplastą linii Żuk-Skarszewskich, związanych z Przyszową jest Aleksander Żuk-Skarszewski, urodzony w roku 1655 w Skarszowcach na Podolu, w województwie bracławskim. Jego rodzice to Stefan i Helena z Przeździeckich. Byli oni właścicielami majątku Skarszowice (Skarszowce). Życie na tamtejszych terenach, w czasie gdy urodził się Aleksander, nie było ani łatwe, ani przyjemne - w niczym nie przypominało sielankowych opowiadań o życiu ówczesnych ziemian.

Pamiętać bowiem należy, że były to czasy wojen kozackich rozpoczętych rokoszem hetmana ukraińskiego - Bohdana Chmielnickiego w roku 1648, a także okres najazdów tureckich i tatarskich, które pustoszyły kresowe ziemie ówczesnej Rzeczypospolitej. Wiele majątków zostało zniszczonych, a ich właścicieli wymordowano lub uprowadzono w jasyr, by później zaproponować Polakom ich wykup za odpowiednią cenę.

Podobny los spotkał też Skarszowce, gdzie działał znany z Sienkiewiczowskiej powieści "Ogniem i mieczem" dowódca kozacki pułkownik Maksym Krzywonos. Tak więc Skarszowce zostały kompletnie zniszczone. Co się stało z rodzicami Aleksandra nie jest wiadomym. Pewnym natomiast jest fakt, że Jan, starszy brat Aleksandra poległ w obronie majątku, natomiast małoletni Aleksander dostał się do niewoli kozackiej. Jak długo w niej przebywał - nie wiadomo, wiemy natomiast, że z niewoli tej uwolnił go ówczesny wojewoda bracławski Stanisław Lanckoroński, u którego przez pewien czas przebywał. Wycieńczony w niewoli kozackiej Aleksander, po dojściu do sił, wstępuje do wojska koronnego jako towarzysz pancerny oddziału, którym dowodził Stefan Czarniecki. Pod jego dowództwem brał udział w wojnach: kozackiej, szwedzkiej, tureckiej i moskiewskiej. W czasie służby wojskowej zaprzyjaźnił się serdecznie, z młodym równie jak on, Krzysztofem Dunin-Wąsowiczem, pochodzącym z okolic Nowego Sącza.

Kiedy wreszcie nastąpił względny spokój i Aleksander mógł już ustabilizować swe tułacze życie, zastanawiał się dokąd się udać. W rodzinne strony nie chciał wracać, gdyż nie miał tam nikogo bliskiego. Ponadto powrót w tamte okolice groził mu niebezpieczeństwem ze strony rodziny i przyjaciół swego rywala, którego zabił w czasie pojedynku. Zastanawiającemu się Aleksandrowi przyszedł z pomocą jego druh Krzysztof Dunin-Wąsowicz proponując mu gościnę w rodzinnym dworku w Przyszowej, której aktualnie był właścicielem.

Zofia Żuk-Skarszewska z Kozłowskich, pierwsza żona Adama, matka Stefana i Jerzego.
Przyszowa w wieku XVI i XVII była we władaniu możnego rodu Wierzbiętów. Jednakże w wieku XVII przeszła w posiadanie rodziny Dunin-Wąsowiczów. Ta malownicza miejsco-wość, położona wśród wzniesień Beskidu Wyspowego, bardzo spodobała się Żuk-Skarszewskiemu. Pozostał tu więc dzięki trwa-jącej nadal przyjaźni z Krzysztofem, z którym wspólnie poznawali okolice polując lub odwie-dzając okoliczne dwory szlacheckie. Dość czę-sto przebywali też w sąsiednim Stroniu, gra-niczącym z Przyszową. Właściciel dworu w Stroniu - Piotr Taszycki miał dwie piękne córki - Zofię i Katarzynę, które spodobały się przyja-ciołom: Krzysztofowi i Aleksandrowi. Ich uczu-cia zostały odwzajemnione i w roku 1679 przyjaciele założyli własne rodziny poślubiając: Krzysztof Dunin-Wąsowicz - Zofię, zaś Aleksander Żuk-Skarszewski - Katarzynę. W roku 1683 Aleksander Żuk - Skarszewski nabył od Dunin-Wąsowicza dobra ziemskie w Przyszowej co dało początek nowej gałęzi rodu związanej z tą wsią.

Wśród niewielu zachowanych pamiątek rodzinnych jest zdjęcie trzech braci Żuk-Skarszewskich z ojcem Michałem; Marcelego, Prota i Faustyna Józefa Ignacego (trojga imion). Byli oni synami Anny Wyszkowskiej i wspomnianego już Michała, który przejął Przyszową jako spadek po ojcu w I połowie XIX wieku.

Po Michale dobra przyszowskie podzielone zostały na dwie części, z których jedną odziedziczył Prot, drugą zaś Faustyn Józef Ignacy. Marceli natomiast, po poślubieniu Józefy Kirchnerówny z Nowego Sącza, przeniósł się do jej majątku w Gródku nad Dunajcem.

Zasługą Prota Żuk-Skarszewskiego było prowadzenie młyna, tracza (gdzie piłowano kłody drewniane na belki i deski) oraz założenie kościarni, która była jednym z pierwszych w kraju zakładem produkującym nawozy mineralne. Prot zmarł bezdzietnie w roku 1882.

Rok 1864. Bracia Żuk-Skarszewscy. Ojciec Michał, synowie: Marceli, Prot i Faustyn Józef. Fotografie ze zbiorów rodziny Żuk-Skarszewskich.
Faustyn Józef Ignacy Żuk-Skarszewski był znanym notariuszem krakowskim, a ponadto długoletnim posłem do Rady Państwa i Sejmu w Galicji. Wspomina się go jako zacnego obywatela i gorącego patriotę znanego w całej ówczesnej Galicji, a szczególnie na Sądecczyźnie, oraz jako człowieka sumiennego i chętnego do niesienia pomocy potrzebującym.

Faustyn ożeniony był z Anną Dunin-Wąsowicz, z którą miał dwóch synów: Tadeusza i Adama. Po śmierci Faustyna majątek został znów podzielony między obu synów, jednakże Adam spłacił brata Tadeusza i "Dekretem dziedzictwa" z dnia 2.IX.1905 roku stał się wyłącznym właścicielem dóbr w Przyszowej.

Adam Żuk-Skarszewski ożenił się z Zofią Kozłowską z Królestwa Polskiego, z którą miał dwóch synów: Stefana i Jerzego. Po śmierci żony ożenił się po raz wtóry z Aleksandrą Bzowską - córką Bogusława Bzowskiego, właściciela dóbr ziemskich w Drogini koło Myślenic. Z tego małżeństwa urodziło się troje dzieci: Anna, Aleksander i Eugeniusz. Stefan i Jerzy zmarli bardzo młodo, Eugeniusz poległ w 1920 roku w wojnie bolszewickiej, Aleksander - lekarz medycyny prowadził przez pewien czas zakład wodoleczniczy w Przyszowej i zginął w Katyniu (Starobielsk). Adam Żuk-Skarszewski, wielki Polak i patriota, był powszechnie lubiany i szanowany, poświęcił się pracy społecznej dla rozwoju wsi i powiatu. W okresie międzywojennym powstało w Przyszowej letnisko, które przyczyniało się do podniesienia gospodarczego wsi, tworząc na miejscu zbyt dla produktów rolnych.

Po Adamie Żuk-Skarszewskim właścicielem majątku w Przyszowej został (na mocy testamentu) Roman Żuk-Skarszewski wnuk Adama, a syn nieżyjącego już wówczas Jerzego i Janiny z Marsów. Roman objął majątek w 1940 roku po powrocie z niewoli niemieckiej. Sylwetki Romana Żuk-Skarszewskiego i jego żony Krystyny z Romerów zostały przedstawione w 11 numerze "Almanachu Ziemi Limanowskiej".

Herb Nałęcz: w czerwonym polu tarczy znajduje się biała chusta (binda, przewiązka) w kształcie okręgu. Nad koroną widnieją jelenie rogi a między nimi stoi panienka w błękitnej sukni z głową przewiązaną chustką. Nałęcz jest prawdopodobnie herbem rodzimym, a jego rodowód sięga II połowy X wieku.
Artykuł ukazał się w numerze 12 - wiosennym z roku 2003 na stronie 11