Maciej Bilek
Historia apteki w Mszanie Dolnej
Historia apteki w Mszanie Dolnej, podobnie jak przedstawione w poprzednich numerach "Almanachu Ziemi Limanowskiej" historie aptek w Limanowej i Tymbarku, nie była dotychczas opisywana. Dzieje tej apteki można szczegółowo odtworzyć, dzięki dokumentom i materiałom archiwalnym, znajdującym się w zbiorach potomków właścicieli apteki w Mszanie Dolnej - państwa Anny Orman-Kaja i Kazimierza Kaja. Informacje te uzupełnione zostały przez autora rozmowami z państwem Kajami oraz z długoletnią pracowniczką apteki w Mszanie Dolnej - panią Hanną Kadłubek. Państwu Kajom oraz pani Kadłubek serdecznie dziękuję za pomoc i czas poświęcony na pomoc w opracowywaniu tematu historii apteki w Mszanie Dolnej.

Informacje o początkach apteki w Mszanie Dolnej znajdujemy w listopadowym numerze "Czasopisma Towarzystwa Aptekarskiego" z roku 1888. W zamieszczonym w tym właśnie numerze "Sprawozdaniu z czynności Zarządu gremjalnego za rok ubiegły" odnaleźć możemy następującą informację: Na żądanie naszej opinii czy i o ile apteki publiczne w miejscowościach Mszana Dolna, Korczyn i Ślemień miałyby racyę bytu i czy są potrzebne, udzieliliśmy c.kr. Namiestnictwu potrzebnych wyjaśnień. Zgodnie z prawdą, staraliśmy się wykazać niemożność utrzymania się aptek publicznych w tak małych miejscowościach. O dalszym przebiegu obecnie nic jeszcze nie wiemy. Nie pierwszy jednak raz lwowskie Namiestnictwo odniosło się do opinii Towarzystwa lekceważąco. W 1889 roku rozpisany został konkurs na aptekę w Mszanie Dolnej, o czym w piśmie zawiadamiało c.k. Starostwo w Limanowej. 20 marca 1890, na mocy rozporządzenia c.k. Starostwa w Limanowej, właścicielem koncesji na aptekę w Mszanie Dolnej został Stanisław Markiewicz. Istnienie apteki w Mszanie, należącej do Markiewicza potwierdza "Szematyzm Królestwa Galicyi i Lodomeryi z Wielkim Księstwem Krakowskiem na rok 1894". Magister Markiewicz zmarł 11 czerwca 1894 roku. Jego żona Filipina, wraz z dwójką nieletnich dzieci - Wandą Zofią oraz Władysławem Eustachym, zamieszkała w Pilźnie.

W roku 1893 Stanisław Markiewicz wydzierżawił aptekę w Mszanie Dolnej Alfredowi Mehofferowi, bratu słynnego malarza - Józefa Mehoffera. Alfred Mehoffer urodził się w Ropczycach 23 maja 1859 roku, jako syn Wilhelma, tamtejszego starosty. W roku 1870 wraz z całą rodziną przeniósł się do Krakowa, gdzie Wilhelm Mehoffer został radcą Sądu Krajowego. Po śmierci Wilhelma w roku 1873, Alfred Mehoffer wstąpił w Krakowie w roku 1876 na praktykę apteczną. W 1890, już jako magister farmacji, pracował w aptece w Belgradzie. Jak wcześniej wspomniano w roku 1893 magister Mehoffer wydzierżawił aptekę w Mszanie Dolnej. W roku 1899 wdowa po Stanisławie Markiewiczu wydzierżawiła mu ją ponownie, z wszelkimi materyałami aptecznemi, narzędziami, naczyniami, sprzętami i towarami aptecznemi kontraktem z daty Mszana Dolna 3 października 1898 (...) na czas 3 letni od 1 października 1898 do 30 września 1901 z kaucyą dzierżawną 1500 złotych reńskich. W roku 1899 występował o przyznanie mu koncesji na założenie drugiej apteki w Wadowicach lub Bochni. Alfred Mehoffer zmarł 28 września 1904 roku we Lwowie.

W roku 1899 mszańska apteka przeszła drogą sprzedaży na własność Juliusza Fijałkowskiego (Fiałkowskiego), pochodzącego ze Skawiny. W 1870 Fijałkowski wstąpił na praktykę apteczną w krakowskiej aptece Wiktora Redyka, zakończoną po trzech latach zdaniem egzaminu tyrocynalnego przed komisją Gremium Aptekarzy Krakowskich. W roku 1878 uczył się na drugim roku studiów farmaceutycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim i 13 lipca tego samego roku otrzymał dyplom magistra farmacji. Przez długie lata, magister Fijałkowski był pracownikiem sławnej apteki Mikolascha we Lwowie (to właśnie w jej laboratorium Ignacy Łukasiewicz przeprowadził w roku 1852 destylację ropy naftowej i wydzielił z niej naftę). W owym czasie Fijałkowski brał aktywny udział w pracach Galicyjskiego Towarzystwa Aptekarskiego, uczestnicząc m.in. w walnych zgromadzeniach Towarzystwa.

Bezpośrednio przed przybyciem do Mszany, w latach 1895-1899, był dzierżawcą apteki Karola Jezierskiego w Starym Sączu. Jako członek "Sokoła" w Nowym Sączu i we Lwowie, postanowił założyć towarzystwo gimnastyczne także i w Starym Sączu. Był również naczelnikiem starosądeckiej Ochotniczej Straży Pożarnej w latach 1894-1897.

W Starym Sączu magister Fijałkowski poślubił Paulinę Nitribitt, o czym szczegółowo donosiło "Czasopismo Towarzystwa Aptekarskiego" (nr 16-17/1896): Z szczerą uciechą notujemy miłą dla nas wiadomość, że ślub serdecznego druha naszego i niezrównanego kolegi Juliusza Fiałkowskiego, obecnego dzierżawcy apteki w Starym Sączu z Panną Pauliną Nitribitt córką przezacnego aptekarza w Krynicy odbędzie się w dniu 8. września b.r. Kto tak mile i tak głęboko - jak kol. Juliusz Fiałkowski - zapisał się w sercach swoich przyjaciół, ten niechaj szczerze wierzy, że lwowscy koledzy wraz z cała redakcyą naszego Czasopisma, jakby jednym chórem serdeczne w tym dniu uroczystym "ad multos annos" Mu przesyłają.

"Kontrakt kupna sprzedaży" apteki w Mszanie Dolnej pomiędzy Filipiną Markiewicz (...) a p. Juliuszem Fijałkowskim, aptekarzem ze Starego Sącza o kupno i sprzedaż urządzenia apteki z inwentarzem i materyałami podpisany został 5 marca 1899 roku. Magister Fijałkowski zapłacił za mszańską aptekę, całe jej wyposażenie oraz koncesję 6000 złotych reńskich. Wdowa po Stanisławie Markiewiczu oraz prawny współopiekun jej nieletnich dzieci, aptekarz Henryk Markiewicz, zobowiązali się do złożenia zadośćuczynienia magistrowi Alfredowi Mehofferowi, który przed upływem terminu dzierżawy musiał zrezygnować z prowadzenia apteki. Mehofferowi miała być wypłacona kaucya dzierżawna w kwocie 1500 złotych reńskich oraz odstępne od dzierżawy, wynoszące 1000 złotych reńskich. Formalnie koncesję na prowadzenie apteki w Mszanie Dolnej przyznano Fijałkowskiemu dopiero 27 marca 1900 roku.

Magister Fijałkowski niestety nie cieszył się długo prowadzeniem apteki w Mszanie. Zmarł 9 maja 1905 w Borysławiu, o czym donosiło "Czasopismo Galicyjskiego Towarzystwa Aptekarskiego" w numerze 10/1905. W dniu 30 czerwca 1906 roku starosta limanowski przyznał prawo do prowadzenia apteki w Mszanie Dolnej na czas (...) wdowieństwa jednak pod warunkiem, że aptekę prowadzić będzie przez dzierżawcę lub zastępcę uzdolnionego do samodzielnego zarządu apteką, Paulinie Fijałkowskiej, która po śmierci męża wyjechała do rodzinnej Krynicy.

W okresie od 1 września 1903 do 1 stycznia 1906, mszańską aptekę dzierżawił magister farmacji Stanisław Karwacki.

Stanisław Karwacki urodził się około roku 1867 w Skale w Królestwie Polskim, jako syn Sebastiana, rolnika. W roku 1891 wstąpił na studia farmaceutyczne, które zakończył w roku 1893. Dyplom magistra farmacji otrzymał 11 lipca 1893 roku.

W styczniu 1906 Stanisław Karwacki wydzierżawił aptekę w Wojniczu, natomiast dzierżawę apteki w Mszanie rozpoczął Adam Serwacki. Studia farmaceutyczne rozpoczął we Lwowie w roku 1887. W aptece prowadzonej przez Serwackiego praktykowało wielu młodych aspirantów farmacji, m.in. Bolesław Bojarski (od 16 sierpnia 1909), Tomasz Karaś (od 4 marca do 1 lipca 1910), Stanisław Tęcza (od 1 lipca 1910), Zofia Silbermanówna (od 15 lutego do 15 lipca 1911), Rudolf Zatora (od 15 lipca 1911). Dzierżawcą apteki w Mszanie pozostawał do roku 1922, kiedy to zastąpił go na tym stanowisku Michał Fraś. W roku 1922 Serwacki założył w Rzeszowie aptekę przy ulicy Zamkowej 14.

Franciszek Michał Fraś urodził się 14 września 1890 roku w Jordanowie, jako syn Mateusza (lub Macieja) Frasia oraz Magdaleny z domu Pietrzak. Ochrzczony został 23 września. Po ukończeniu sześcioklasowego gimnazjum w Nowym Targu, w dniu 5 września 1911 roku, jako aspirant, wstąpił na trzyletnią praktykę uczniowską do apteki Jana Łukasiewicza w Cieszanowie. W roku 1914 ukończył we Lwowie kurs w szkole aspirantów. Od 18 września 1914 do 31 sierpnia 1915 pracował w mszańskiej aptece, dzierżawionej przez wspomnianego powyżej Adama Serwackiego i przez cały ten czas był uczciwym i solidnym w wykonywaniu swego zawodu. Następnie, od 15 listopada 1915 do 30 lipca 1916, był pomocnikiem aptekarskim w Czternastej aptece w Krakowie, przy ul. Lubicz, należącej do magistra W. Radwańskiego.

Dnia 3 listopada 1915, Franciszek Fraś otrzymał świadectwo tyrocynalne i przyjęty został do Gremium Aptekarskiego w Krakowie. Od 1 stycznia 1919 roku do 31 maja 1922 zatrudniony był w aptece A. Żurawskiego w Zwierzyńcu (dzisiejsza ulica Kościuszki w Krakowie). Prawdopodobnie w tym też okresie poślubił poznaną w czasie praktyki w Cieszanowie Stefanię z domu Klimek, urodzoną 2 września 1896 roku. 26 czerwca 1921 roku przyszło na świat ich jedyne dziecko - Maria Magdalena. Stefania Frasiowa, absolwentka szkoły średniej, miała w przyszłości okazać się niezastąpioną pracowniczką apteki w Mszanie.

Magister Franciszek Fraś z żoną Stefanią.
W roku 1920 wstąpił na studia i 14 czerwca 1922 roku uzyskał dyplom magistra farmacji. Kolejnego dnia rozpoczął pracę w aptece w Mszanie Dolnej.

Zaledwie w dwa miesiące później, 29 sierpnia 1922, magister Fraś wydzierżawił od Pauliny Fijałkowskiej mszańską aptekę. Kontrakt przewidywał okres dzierżawy na sześć lat z umówionym czynszem miesię- cznym w kwocie 25 000 marek polskich. Magister Fraś na zabezpieczenie praw właścicielki, złożył (...) do rąk własnych właścicielki (...) kaucję w kwocie 250 000 marek polskich. W gestii nowego dzierżawcy pozostawać miało także opłacanie wszelkich podatków, natomiast Paulina Fijałkowska miała opłacać ubezpieczenia apteki i urządzenia aptecznego od ognia. Jeden z warunków dzierżawy zobowiązywał właścicielkę: Na wypadek gdyby W. P. Paulina Fijałkowska aptekę w Mszanie Dolnej sprzedać zamierzała, udziela i nadaje W. P. Franciszkowi Michałowi 2ga im. Frasiowi, bezwzględne pierwszeństwo kupna tejże apteki. Jak miała pokazać przyszłość warunku tego Fijałkowska dotrzymała i w roku 1925 magister Fraś kupił od niej aptekę.

W związku z wydzierżawieniem apteki przez Frasia doszło do niecodziennej sytuacji - świeżo upieczony magister nie spełniał bowiem wymogów, jakie stawiano farmaceutom chcącym kierować apteką. W związku z tym jej zarządcą z dniem 20 czerwca 1922 został magister farmacji Ludwik Pieguszewski. Apteka równocześnie zmieniła swą lokalizację: z ulicy Kolejowej (obecnego budynku pocztowego) przeniesiona została w pobliże mszańskiego Rynku, do budynku i na działkę wydzierżawioną od Sebastiana Olszewskiego.

Starania o zakup apteki w Mszanie magister Fraś podjął już w roku 1925. Widocznie szybka zmiana właściciela apteki była zarówno w jego interesie jak i dotychczasowej posiadaczki. Na podstawie dokumentów, znajdujących się w zbiorach wnuczki magistra Frasia, pani magister farmacji Anny Orman-Kaja, udało się ustalić kiedy dokładnie doszło do sprzedaży - 12 września 1925. Natomiast z pisma adresowanego do Frasia przez Urząd Skarbowy Podatków i Opłat Skarbowych w Limanowej, datowanego na dzień 28 października 1925, wiemy, że za aptekę w Mszanie Dolnej zapłacił 17 850 złotych polskich, czyli 3000 dolarów amerykańskich. W zbiorach rodzinnych państwa Kajów zachowały się także kwity, na których Paulina Fijałkowska poświadczała odbiór kolejnych rat (11 lipca oraz 7 października 1925). Apteka w Mszanie Dolnej stała się własnością Franciszka Frasia, nie mógł on jednak na razie uzyskać koncesji, gdyż nie posiadał przewidywanego przez prawo pięcioletniego (licząc od ukończenia studiów) stażu pracy w aptece.

Magister Franciszek Fraś (w garniturze) wraz z mszańskim oddziałem Ochotniczej Straży Pożarnej.

Franciszek Fraś, podobnie jak limanowscy aptekarze opisani w jesiennym "Almanachu Ziemi Limanowskiej", zaangażował się w życie lokalnej społeczności. Już w roku rozpoczęcia pracy w Mszanie został na cztery kolejne lata mianowany prezesem zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej. Okres prezesury Frasia przypadł na czas głębokich reform straży pożarnej. Dzięki inicjatywie mszańskiego aptekarza wyremontowano remizę, wprowadzone zostały jednolite mundury, nastąpił wzrost liczebny w szeregach strażaków.

Franciszek Fraś był postacią niezwykle popularną. Codziennie spotykał się w jedynej w miejscowości restauracji z tutejszą elitą - lekarzami: Cwojdzińskim i Czaplińskim oraz z proboszczem Stabrawą. Przez mieszkańców Mszany magister Fraś wspominany jest jako człowiek pogodny, bardzo dowcipny, zapraszany na zabawy i imprezy, przychodzący z pomocą finansową wszelkim inicjatywom. W ich pamięci pozostaje z nieodłączną wagą palcową oraz bardzo długim paznokciem przy małym palcu, którym otwierał torebki na proszki. Oferował swym pacjentom specjalności apteki: słynny, masowo sprzedawany krem na piegi, "szare" proszki od bólu głowy, maść tranową z salicylanem metylu i czekoladki przeczyszczające.

Bliskim przyjacielem magistra Frasia był Władysław Orkan, mieszkający w pobliskiej Porębie. Orkan często przyjeżdżał do aptekarza i plotkując przesiadywał godzinami. Po każdej z takich wizyt Fraś wynajmował furmankę, którą odwożono pisarza do domu. Wracając ze swych licznych podróży zagranicznych, Orkan niezmiennie przychodził do Frasiów i obok barwnych opowieści przywoził prezenty, m.in. zachowane po dziś dzień porcelanowe talerzyki. Ofiarowywał także aptekarzowi i jego rodzinie swoje nowo wydane książki, opatrując je dedykacjami.

Druga siedziba mszańskiej apteki,
na pierwszym planie magister Franciszek Fraś.
W roku 1927 magister Fraś rozpoczął starania o otrzymanie koncesji osobistej na prowadzenie apteki w Mszanie Dolnej. Od Urzędu Gminy w Mszanie Dolnej otrzymał w dniu 3 września 1927 niezbędne do tego celu "Świadectwo Moralności", które stwierdzało, że zachowywał się przez przeciąg swego pobytu w tutejszej gminie tj. przez całe lat sześć moralnie, nienagannie i zasłużył sobie na powszechne poważanie, gdyż nie dawał powodów do zażaleń w tutejszym Urzędzie gminny. Dysponując wszelkimi niezbędnymi dokumentami, magister Fraś zwrócił się 21 września 1927 r. do wojewody krakowskiego o przyznanie koncesji. Oficjalny dokument, informujący o nadaniu koncesji, otrzymał magister Fraś 30 listopada 1927 roku. Decyzję wojewody krakowskiego potwierdziło Starostwo w Limanowej w dniu 9 lutego 1928 roku. 10 stycznia 1928 Franciszek Fraś kupił od hrabiów Marii i Henryka Krasińskich parcelę. Transakcja opiewała na kwotę 1200 dolarów amerykańskich. Na parceli tej miał być budowany dom mieszkalny i apteka.

W roku 1933 magister Fraś, pod wpływem namowy mszańskiego proboszcza księdza Józefa Stabrawy, zdecydował się przenieść aptekę do nowo powstającego centrum miejscowości, położonego przy drodze wylotowej w stronę Limanowej. 16 lutego 1933 nabył od dyrekcji Składnicy Kółek Rolniczych parcelę za wysoką kwotę 5100 złotych polskich. W roku 1936 na działce tej powstał okazały dom, który pomieścił mieszkanie aptekarza oraz aptekę. Lokalizacja okazała się jednak niezbyt fortunna, ze względu na przepływający w sąsiedztwie potok Słomka, który w czasie większych opadów występował z koryta. W przestronnym lokalu znalazły się piękne, drewniane meble, które nadal można oglądać w aptece państwa Kajów. Do dnia dzisiejszego ocalało także wiele dawnych elementów wyposażenia apteki, m.in. moździerze, maszynki do ugnia tania korków, wagi palcowe i analityczne, digestorium, kilkadziesiąt naczyń aptecznych, prasa do wyciskania ziół, foremki do wypiekania opłatków, infuzorki, firmowe odpisy i pudełeczka, mikroskop.

Przy domu założono mały ogródek zielarski, skąd zbierano zioła na nalewki. W izbie ekspedycyjnej uwagę zwracał słój z pijawkami. Towar zazwyczaj zamawiany był raz na miesiąc, a właściciel jechał po niego osobiście, wynajętą furmanką, aż do Krakowa.

Trzecia siedziba apteki w Mszanie Dolnej.
W zbiorach państwa Anny i Kazimierza Kajów, obecnych właścicieli apteki w Mszanie, znajduje się kilkadziesiąt rachun- ków na leki, wydanych w latach trzydziestych i czterdziestych przez hurto- wnie farmaceutyczne. Dowiedzieć się z nich możemy, że magister Fraś zaopatrywał się w warszawskich hurtowniach i fabrykach: Klawe S.A., R. Barcikowskiego i A. Szpinaka oraz Zakładach Chemi- czno-Farmaceutycznych "Motor". Najwię- cej zamówień składano jednak w Krakowie - w "Pharmie" magistra B. Jawornickiego oraz w składnicy aptecznej "Zoria". Wśród zamawianych specyfików, można znaleźć zarówno substancje chemiczne używane do receptury jak i szeroko stosowane przed kilkudziesięciu laty leki gotowe, m.in. Sapomenthol, Ichtiomenthol, syropy Famel i Kermesin, Hepatogen, Opohemogen, Arsohemogen, Purgan, Bromergon, Aspirin Bayer, słynne Kogutki, Bromural, czekoladki santoninowe.

W zbiorach państwa Kajów znajdują się także sprawozdania z przychodu i rozchodu środków odurzających, wysyłanych do inspektoratu farmaceutycznego. Zaliczano do nich wówczas m.in. chlorowodorek morfiny, chlorowodorek kokainy, eter, extractum opiisiccum, chlorowodorek apomorfiny, pantopon.

Jak wcześniej wspomniano wielką pomoc w pracy w aptece niosła mężowi Stefania Frasiowa, po dziś dzień serdecznie wspominana przez mieszkańców Mszany. Pracowała głównie na recepturze. Często jednak pomagała i radziła pacjentom. Ku zgorszeniu twardo stąpającego po ziemi męża udzielała kredytów, a nierzadko też za darmo dawała leki osobom najbardziej potrzebującym.

Tragicznym w dziejach mszańskiej apteki okazał się być okres II wojny światowej. Magister Fraś został wyznaczony przez hitlerowców na zakładnika, który w razie jakiejkolwiek akcji dywersyjnej, miał być rozstrzelany. Na szczęście uprzedzano go o tego typu planach tak, że w porę mógł schronić się w ustronnym miejscu i przeczekać groźbę aresztowania. Jednym z takich miejsc było domostwo Mieczysława Daszkiewicza, będące jednocześnie punktem kontaktowym Armii Krajowej. Państwo Frasiowie zdecydowali się wspierać polskie podziemie niepodległościowe. Stefania Frasiowa nosiła leki i materiały opatrunkowe do budki kolejowej, przy linii kolejowej w stronę Limanowej. Odbierali je później żołnierze Armii Krajowej. Leki z mszańskiej apteki dostarczane były także bezpośrednio do domu Daszkiewczów. Trafiały mi.n. do polowej izby chorych w schronisku na Starych Wierchach. W czasie okupacji niemieckiej częściowemu zniszczeniu uległo wyposażenie apteki: burmistrz Mszany Dolnej - volksdeutsch Władysław Gelb, w ataku furii, wpadł do apteki i strzelał do naczyń i mebli.

Prawdziwy koszmar zaczął się jednak dla rodziny Frasiów po wkroczeniu do Mszany wojsk radzieckich. Dom został zajęty przez sztab. Na strychu znajdowało się więzienie, prowadzono przesłuchania. Rosyjscy żołdacy wypili z aptecznych naczyń spirytus i wszystkie tinktury. Wyjadali także większość preparatów leczniczych, sądząc, że zwalczą powszechnie wówczas panujące choroby weneryczne. Potrzeby fizjologiczne załatwiali w pomieszczeniach aptecznych i mieszkalnych. Wszystko to zaowocowało dużymi zniszczeniami. Nad sytuacją dzielnie panowała Stefania Frasiowa, która dobrze znała mentalność ludzi ze wschodu. Przydatna okazała się także jej znajomość języka ukraińskiego.

Wojenne przeżycia, ciągłe psychiczne napięcie i poczucie zagrożenia doprowadziły Franciszka Frasia do ciężkiej choroby i częściowego paraliżu. Od tego momentu faktyczną właścicielką apteki stała się Stefania Frasiowa. W 1945 roku na studia wstąpiła córka Frasiów - Maria, która przez cały okres okupacji pracowała w aptece jako pomoc. Magister Fraś, pomimo choroby, starał się tak często jak tylko było to możliwe schodzić do apteki i pomagać w pracy. Zawsze był obecny przy odbiorze towaru, wskazywał też pracownikom, gdzie należy dane leki rozmieścić. Zmarł w roku 1954. Jako ciekawostkę dodajmy, że w okresie powojennym apteka Frasiów zaczęła nosić nazwę apteki pod "Matką Boską".

Stefania Frasiowa nie mogła samodzielnie prowadzić apteki, gdyż nie posiadała odpowiednich kwalifikacji (studia uniwersyteckie). Zarząd apteki powierzyła więc swemu bratu - magistrowi farmacji Janowi Klimkowi. Urodził się 6 września 1904 roku w Cieszanowie, jako syn Leona Klimka i Marii z domu Wilhelm. Był absolwentem studiów farmaceutycznych w Krakowie z roku 1929. Zarządcą apteki w Mszanie pozostawał od 1945 do 1951 roku. Następnie wyjechał na Śląsk, gdzie został kierownikiem apteki w Zabrzu-Mikulczycach. Dodajmy także, że w mszańskiej aptece pracował drugi brat Stefanii Frasiowej - Stanisław Klimek, także magister farmacji. Urodził się 1 sierpnia 1919 roku w Cieszanowie. W lutym 1939 rozpoczął pracę w aptece w Winnikach. Przed wybuchem II wojny światowej zdążył odbyć kurs w Szkole Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu. Następnie brał udział w kampanii wrześniowej. W aptece magistra Frasia w Mszanie Dolnej pracował z przerwami od 1943 do 1945 roku. Podobnie jak jego przełożony zaangażował się w działalność konspiracyjną, przekazując m.in. leki partyzantom z oddziałów Armii Krajowej. Studia farmaceutyczne rozpoczął w 1944 roku we Lwowie, kontynuował w Krakowie (pracując jednocześnie w aptece "Pod Murzynem") i ukończył w 1948 roku w Poznaniu. W 1952 roku został kierownikiem jednej z największych aptek w Poznaniu, przy ul. 23 lutego i pozostawał na tym stanowisku przez 29 lat, wzorowo wypełniając swe obowiązki. W roku 1979 otrzymał tytuł "Farmaceuty Roku". Zmarł 11 lipca 1981 roku.

Od lewej: Maria, Stefania i Franciszek Frasiowie.
W maju 1949, tuż po ukończeniu studiów, pracę w aptece w Mszanie Dolnej podjęli młodzi magistrowie farmacji - córka Franciszka Frasia, wspomniana Maria oraz Henryk Orman.

Henryk Orman urodził się w Zawierciu 11 stycznia 1920 roku, jako syn Franciszka, urzędnika. Sześcioletnią szkołę powsze- chną ukończył w roku 1933 w Częstochowie, następnie rozpoczął naukę w gimnazjum o profilu matematyczno- fizycznym. Równocześnie, w latach 1937-1939, odbywał przysposobienie wojskowe. Gimnazjum ukończył w roku 1939. Od stycznia 1942 do maja 1945 był praktykantem w aptece magistra Aleksandra Włosińskiego w Częstochowie. Czteroletnie studia farmaceutyczne rozpoczął w 1945 roku. Z czasów studiów Henryka Ormana, w zbiorach jego córki - Anny Orman-Kaja, zachował się "Akademicki Dowód Osobisty" nr 767 oraz "Książeczka Legitymacyjna" (indeks studencki) nr 2436.

W aptece w Mszanie Dolnej pracował do 19 lutego 1950. 18 września 1948 roku poślubił Marię Frasiównę. 9 sierpnia 1949 na świat przyszedł syn - Marek, zaś 19 stycznia 1952 - córka Anna. 30 grudnia 1949 roku wstąpił do Związku Zawodowego Pracowników Służby Zdrowia.

Magister Orman 20 lutego 1950 został powołany do służby wojskowej, w której miał pozostać już do końca życia i w której dosłużył się stopnia podpułkownika. W marcu i kwietniu 1950 odbywał szkolenie wojskowe w Łodzi. Od 3 maja do 26 lipca 1950 pracował w aptece wojskowej w Warszawie. W okresie od 27 sierpnia 1950 do 20 marca 1951 był kierownikiem ewidencji aptecznej Okręgowej Składnicy Sanitarnej w Warszawie. Od 21 marca 1951 został pracownikiem apteki Szpitala Okręgowego nr V w Krakowie. Od 21 stycznia 1952 pełnił obowiązki pomocnika szefa Zaopatrzenia Służby Zdrowia w Krakowie. Od 1 lutego 1954 był pomocnikiem Przedstawicielstwa Wojskowego w 54 Rejonowym Przedstawicielstwie Wojskowym w Katowicach, a następnie w Bielsku. Od 1 czerwca rozpoczął pełnienie analogicznej funkcji w 48 Przedstawicielstwie Wojskowym w Krakowie. Zmarł 1 marca 1976 roku.

Wnętrze apteki w Mszanie Dolnej w okresie okupacji niemie-
ckiej. Na zdjęciu: Stanisław Klimek oraz Stefania Frasiowa.
Jak wcześniej wspomniano, Maria Orman, która dyplom magistra farmacji uzyskała 5 lipca 1949 roku, natychmiast po ukończeniu studiów rozpoczęła pracę w aptece swych rodziców. Tu też, 9 stycznia 1951 roku, zastało ją znacjonalizowanie apteki. Tego samego dnia mianowana została kierownikiem apteki. Funkcję tę pełniła przez kolejnych czterdzieści lat, do roku 1981, kiedy to obowiązki kierownika zaczął pełnić magister farmacji Kazimierz Kaja.

W latach dziewięćdziesiątych aptekę w Mszanie odzyskali potomkowie magistra Frasia - wnuczka Anna Orman-Kaja i magister Kazimierz Kaja, który po dziś dzień pozostaje jej kierownikiem. Niedawno w aptece pracę rozpoczął magister farmacji syn państwa Kajów - Marcin, będący już czwartym aptekarskim pokoleniem w rodzinie.

Piśmiennictwo u autora
Wszystkie fotografie wykorzystane w artykule pochodzą ze zbiorów pani Anny Orman-Kaja.

Artykuł ukazał się w numerze 29 - letnim z roku 2007 na stronie 10